Gdybym zapytała z czym kojarzy się Wam słowo 'rutyna', większość z Was zapewne nie odpowiedziałaby przychylnie. Bo rutyna kojarzy nam się z powtarzalnością, stagnacją, robieniem wciąż tych samych rzeczy, a więc z nudą.
Czy mimo wszystkich negatywnych skojarzeń jakie obracają się wokół tego pojęcia, jesteśmy w stanie zaprzyjaźnić się z naszymi schematami i pokochać swoje życie takim jakim jest?
Każdego ranka jeszcze przed podniesieniem dwóch mega ciężkich powiek, zdaję sobie sprawę jak wielką szczęściarą jestem mogąc pozwolić sobie na to by codziennie rano nie wychodzić do pracy, a spędzać 100% czasu ze swoją Córką. Każdy nasz dzień jest taki sam, a jednocześnie tak bardzo się od siebie różni. Co dzień jemy posiłki, ale każdego dnia są inne od siebie. Wyruszamy w piesze wędrówki, ale wciąż w nowe miejsca. Wynajdujemy zabawy inne niż dotychczas, słuchamy różnej muzyki, szukamy nowych ciekawych bajek. Mimo iż robimy coś innego, to wciąż to samo. Bo czynności się powtarzają, znowu się myjemy, czeszemy, ubieramy, rozbieramy, jemy, bawimy, głowę suszymy. Nasze życie przesycone jest rutyną, którą nie tylko zaakceptowałam, nie tylko zaprzyjaźniłam się, ja ją po prostu pokochałam.
Każdy poranek kiedy gryzę w piętę małą nóżkę próbującą zepchnąć mnie z łóżka, każdy uśmiech, 'mama chodź tu', każdą minę kiedy spsoci. Mokre łapki odciśnięte na ścianie, makaron z zupy we włosach i te buziaki z zaskoczenia. Zapach jej płynu do kąpieli i to jak pływa w brodziku jeszcze długo po umyciu. Każdy wspólny spacer, a po nim łyk ciepłej herbaty. A na koniec wspólne czytanie i to jak pomału przysuwa się, by po chwili leżeć na mnie całym ciężarem.



Piękne te wasze zdjęcia-zawsze.
OdpowiedzUsuńU nas też ostatnio każdy dzień podobny do poprzedniego.
Ale to taka cisza przed burzą:))))
taka rutyna to moje marzenie:) chciałabym móc jak najdłużej być z Manią w domu i w nosie mam opinie o tym, że to brak ambicji, nierozwojowe i do tego nudne i bezwartościowe ;)
OdpowiedzUsuńjesiennie nastrojowo tutaj, a minka na drugim od dołu boska!
ps świetna czapa, mierzyłam ją ostatnio M., ale niestety duuużo za duża;)
A u mnie rutyny brak....każdy dzień niepodobny do poprzedniego
OdpowiedzUsuńBoska minka na przedostatnim zdjęciu :D
U mnie też rutyna:) I uwielbiam to. Dzieci tak szybko rosną że chce być przy mojej córci jak najdłużej i cieszyć się każdą chwilą. Póki ona jeszcze chce siedzieć z mamusią ;-)
OdpowiedzUsuńRutyna daje poczucie stabilizacji... Kiedy wszystko dookoła kręci jak szalona, fajnie ją mieć;) Ja tam ją lubię, bez nadmiaru, ale lubię;)
OdpowiedzUsuńUrocze zdjęcia! ;)
Pozdrawiam!
Wiem o czym mówisz ;) Ja od 4 lat w domu z córcią ! Jeden kryzys tylko miałam z tego powodu.. a tak dziękuję , że jest mi to dane ! Mogę w 100% siedzieć z córą :))
OdpowiedzUsuńPrzed ostatnie zdjęcie WYMIATA ! :D :))